Przestępstwo niealimentacji – projekt zmian

Nie da się nie zauważyć, że obecnie obowiązujące przepisy dotyczące przestępstwa niealimentacji nie sprzyjają skutecznej egzekucji alimentów. Nic dziwnego, że planowane są w tym zakresie zmiany w kodeksie karnym. Dzisiaj kilka słów o nowym projekcie dotyczącym przestępstwa niealimentacji.

Na wstępie przypomnę, że obecnie, aby przypisać odpowiedzialność karną za niealimentację trzeba wykazać, że osoba zobowiązana do alimentów celowo i uporczywie ich nie płaci, mając ku temu obiektywne możliwości. Dodatkowo musi dojść do narażenia uprawnionego do alimentów na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

Efekt?

Z danych statystycznych udostępnionych przez Prokuraturę wynika, że ok. 50 % spraw dotyczących przestępstwa niealimentacji jest umarzanych jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego. To niezwykle wysoki procent i zmiany wydają się być tutaj konieczne, biorąc pod uwagę fakt znacznych zaległości alimentacyjnych po stronie zobowiązanych. Co przewiduje najnowszy projekt?

Zmiany w przestępstwie niealimentacji

Po pierwsze, zniknąć ma z przepisu określenie dotyczące „uporczywości” działania sprawcy. Uporczywość była interpretowana jako zachowanie długotrwałe, powtarzalne, nacechowane złą wolą i nieustępliwością. Przypisanie odpowiedzialności karnej nie było więc takie proste, ponieważ często wystarczyło, że podejrzany płacił raz na czas niepełne raty alimentacyjne i organy państwowe uznawały, że nie można mówić w takim wypadku o realizacji znamienia uporczywości.

Po drugie, w typie podstawowym tego przestępstwa ma nie być już „wymogu” dotyczącego narażenia na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Przy dosłownej interpretacji tego znamienia przypisanie odpowiedzialności karnej było niezwykle trudne. Nawet jeśli zobowiązany do alimentów celowo nie płacił alimentów, to i tak często w rodzinie znalazły się inne osoby, które „zastępczo” udzielały uprawnionemu wsparcia finansowego. Tym samym, nie dochodziło do bezpośredniego narażenia na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb.

Co będzie zatem miało istotne znaczenie zgodnie z nowym projektem?

W nowym brzmieniu przepisu ma znaleźć się obiektywne kryterium dotyczące wielkości zaległości rat alimentacyjnych. Aby mówić o przestępstwie niealimentacji zaległość będzie musiała wynosić równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych, czyli w znacznej większości przypadków będzie to zaległość alimentów za okres 3 miesięcy.

Co ważne, w przepisie w dalszym ciągu przewiduje się, że sprawca „uchyla się” od płacenia alimentów, co oznacza, że po jego stronie musi wystąpić celowe działanie. Jeśli ktoś nie płaci alimentów, bo obiektywnie i bez złej woli nie jest w stanie wywiązać się z obowiązku alimentacyjnego, to nie można przypisać mu popełnienia przestępstwa niealimentacji. Istotne są więc prawdziwe przyczyny niewypłacalności osoby zobowiązanej i czy ma ona na nie realny wpływ.

Jakie kary za przestępstwo niealimentacji?

Za popełnienie tego czynu będzie groziła kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku. Gdyby rzeczywiście doszło do narażenia uprawnionego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, to wówczas możliwa będzie także kara pozbawienia wolności do lat 2. Będzie to więc dodatkowa przesłanka zaostrzająca odpowiedzialność karną.

Co ciekawe, w ustawie ma również pojawić się przepis, zgodnie z którym sprawca nie będzie podlegał karze, jeżeli przed upływem 30 dni od daty pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiści w całości zaległe alimenty. Nadrzędnym celem projektu jest zwiększenie skuteczności egzekwowania alimentów i stąd taki właśnie zapis.

Niebawem pewnie przekonamy się czy projektowane zmiany wejdą w życie i jaki ewentualnie będą miały wpływ na praktykę orzeczniczą.

***

Kancelaria Adwokacka Maciej Rodacki, zakres usług: prawo rodzinne (rozwód, alimenty, podział majątku, władza rodzicielska, kontakty z dzieckiem, sprawy przeciwko nieletnim) oraz inne.

tel: 693 253 807

e-mail: kontakt@adwokatrodacki.pl

Podobne artykuły:

O mnie

Maciej Rodacki - adwokat

Jestem adwokatem Krakowskiej Izby Adwokackiej. Na blogu dzielę się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem, a na co dzień pracując w swojej Kancelarii Adwokackiej, staram się pomagać ludziom w rozwiązywaniu ich problemów prawnych i życiowych. Mam otwartą głowę na nowe pomysły i zawsze staram się kierować przede wszystkim "ludzkim" podejściem do Klienta. W mojej praktyce zawodowej szczególne miejsce zajmuje prawo rodzinne.

Kontakt:
kontakt@adwokatrodacki.pl
693 253 807