Nakaz zapłaty lub wezwanie od firmy windykacyjnej. Jak wygrać?

Ostatnio do mojej kancelarii trafia coraz więcej klientów z wezwaniami do zapłaty od firmy windykacyjnej. Często w rękach klientów jest już nawet wydany przez Sąd nakaz zapłaty związany właśnie z wspomnianym wezwaniem. Co w takiej sytuacji robić? Przede wszystkim nie panikować. Moje doświadczenie z ostatnich kilku tygodni pokazuje, że większość tych spraw da się jeszcze wygrać. Warto więc wybrać się do adwokata. Z zakresu nakazów zapłaty moja Kancelaria prowadzi sprawy na terenie całej Polski (ze szczególnym uwzględnieniem rejonów Krakowa, Katowic i Chrzanowa). Jedyne czego potrzebuję, aby zacząć działać w Twoim imieniu to podpisane pełnomocnictwo. W tym celu wystarczy skontaktować się ze mną pod adresem e-mail (kontakt@adwokatrodacki.pl) lub telefonicznie (693 253 807).

Przeczytaj cały tekst

Chcesz wygrać w Sądzie? Daj się polubić!

Pierwsza uniwersalna porada. Dotyczy nie tylko prawa rodzinnego, ale tak naprawdę każdego procesu.

Przeczytałem ostatnio książkę „Adwokat Diabła” Iaina Morley’a, czołowego brytyjskiego adwokata. Od razu odpowiadam koneserom kina – nie, książka nie ma nic wspólnego ze znakomitym filmem, w którym Al Pacino gra demoniczną postać.

Książka Morley’a to krótki traktat o tym, jak być w Sądzie naprawdę dobrym i jest skierowana głównie do młodych adwokatów. Uważam jednak, że niektóre z poczynionych tam wywodów z powodzeniem mogą dotyczyć także samych stron postępowania, a nie tylko ich pełnomocników.

Przeczytaj cały tekst

„Sędziom” wybranym przez PiS do TK grozi rok więzienia?

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest jednoznaczne: trzech sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji zostało wybranych zgodnie z prawem. Te trzy osoby stały się sędziami Trybunału Konstytucyjnego już z chwilą wyboru przez Sejm. Brak ślubowania przed Prezydentem RP uchybia jedynie temu, że nie mogą jeszcze orzekać. W związku z powyższym, trzech sędziów wybranych przez Sejm VIII kadencji zostało wybranych na miejsca, których już nie było. Skład TK liczy bowiem 15 sędziów. Co za tym idzie – w rzeczywistości te osoby nie są sędziami TK, a jedynie podają się za takich sędziów, czyli funkcjonariuszy publicznych. Tym samym narażają się na odpowiedzialność karną z art. 227 kodeksu karnego, a za taki czyn grozi nawet rok pozbawienia wolności.

Przeczytaj cały tekst

Czy nauka prawa konstytucyjnego ma jeszcze sens?

Założyłem bloga prawniczego, bo chciałem pisać tutaj o prawie. W ostatnich tygodniach prawo jednak mocno związało się z bieżącą polityką. A tak się składa, że ja swego czasu pisałem pracę magisterską akurat w Katedrze Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a moim promotorem był Piotr Tuleja – obecny sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Pewnie ta okoliczność będzie już dla niektórych wystarczająca, aby w tym momencie przerwać czytanie tego tekstu. W końcu można powiedzieć, że jestem wychowankiem sędziego, który został wybrany do Trybunału głosami Platformy Obywatelskiej. Co za tym idzie – jestem więc pewnie skrajnie nieobiektywny.

Dla tych, którzy jednak czytają dalej – mam istotną informację. Nie mam żadnego problemu z krytykowaniem Platformy Obywatelskiej. Mało tego, uważam, że za obecny bałagan z Trybunałem Konstytucyjnym swoją odpowiedzialność ponosi również poprzedni parlament.

Przeczytaj cały tekst

Jak wygrać sprawę w Sądzie? O zastrzeżeniach słów kilka…

Pewien adwokat powiedział mi kiedyś w luźnej rozmowie przed salą rozpraw, że jego zdaniem 90 % procesów cywilnych w Sądzie można wygrać, nie mając w rzeczywistości racji. Być może ten procent jest odrobinę zawyżony, ale generalnie w tej tezie jest sporo prawdy. Dlaczego tak jest? Bo procedura cywilna staje się coraz bardziej wymagająca względem stron, co sprawia, że często formalne uchybienia mogą decydować o wyniku całego procesu.

Dlatego dzisiaj przygotowałem kilka słów o instytucji, która może skutecznie umożliwić Wam wygraną w Sądzie. Albo przynajmniej zapobiec spektakularnej porażce. Mowa o „zastrzeżeniu do protokołu”, przewidzianym w art. 162 kodeksu postępowania cywilnego. Nazwa „zastrzeżenie” nie brzmi może zbyt ciekawie, ale gwarantuję Wam, że jest to instytucja – jak mawia Jerzy Engel (były selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej) – „szalenie ważna”.

Przeczytaj cały tekst